Ciało 18-letniego turysty z Warszawy znaleźli pod Kościelcem w Tatrach ratownicy TOPR. Od wtorku trwają tam poszukiwania 21-letniego Wrocławianina. - Wiadomo, że dotarł pod Giewont, później ślad po nim zaginął - powiedział dyżurny ratownik TOPR, Tomasz Wojciechowski.
Na ciało młodego turysty z Warszawy, który samotnie wędrował po Tatrach, przypadkowo natrafili toprowcy penetrujący Dolinę Gąsienicową. Nikt nie zgłaszał jego zaginięcia. Ratownicy pieszo transportują ciało młodego turysty do Zakopanego, ponieważ niski pułap chmur nie pozwolił na użycie śmigłowca.Ciało 18-letniego turysty z Warszawy znaleźli pod Kościelcem w Tatrach ratownicy TOPR. Od wtorku trwają tam poszukiwania 21-letniego Wrocławianina. - Wiadomo, że dotarł pod Giewont, później ślad po nim zaginął - powiedział dyżurny ratownik TOPR, Tomasz Wojciechowski.
Na ciało młodego turysty z Warszawy, który samotnie wędrował po Tatrach, przypadkowo natrafili toprowcy penetrujący Dolinę Gąsienicową. Nikt nie zgłaszał jego zaginięcia. Ratownicy pieszo transportują ciało młodego turysty do Zakopanego, ponieważ niski pułap chmur nie pozwolił na użycie śmigłowca.Pozdrawiam!
Ola
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz